czwartek, 13 lipca 2017

goscila u nas moja Mama

ktorej dotad jako osobie niezwykle religijnej i  konserwatywnej
nie pokazywalem sie nago.Trudno bylo powiedziec co w ogole
mysli    o  naturyzmie ,  moglem  spodziewac sie ze raczej  nie
bylaby zachwycona  widzac  mnie  nagiego poruszajacego sie
po domu ..Ale  to tylko przypuszczenie bo nigdy na  ten  temat
nie  rozmawialismy.Tego  dnia  bylo dosyc goraco  i  przyznam
ze   nieco   mi   przeszkadzaly   spodenki   dlatego   gdy  tylko
popoludniem  postanowila  sie  na  troche polozyc ja  skrzetnie
skorzystalem  z  okazji .Byla  jeszcze  siostra , ktora  z  Zonka
przygotowawala  w  kuchni  kawe   i   ciastka. Wiedzialem , ze
Mama mnie w koncu zobaczy , ze to tylko kwestia  czasu   ale
tym razem gdybym zdazyl to moze i bym cos na  siebie wlozyl .
Jednak    weszla   tak  niespodziewanie ,  ze   bez  sensu  bylo
robic jakikolwiek ruch .Stalem  wiec  jakby  nigdy  nic  oparty o
blat  i bacznie  obserwowalem  Jej  reakcje . Zaskakujaco   nie
bylo  zadnej ,  jakby   zupelnie nie zauwazala , ze  jestem  nagi.
Siostra    rowniez   Ja   obserwowala ,   natomiast   Zonka   w
pierwszym  momencie  nie  zarejestrowala  sytuacji , nawykla
do  tego ,  ze  rozne osoby  z naszego  kregu  nas odwiedzaja
z  ktorych   dla  nikogo  nie  jest   tajemnica , ze  chodze nago .
Ale  znam   moja   Zonke ,nie  mogla  nie  zareagowac no i  po
chwili zareagowala zaskoczona i zazenowana .Jak sie wkrotce
okazalo , zupelnie  niepotrzebnie .Gdy  tylko Mama  na  chwilke
wyszla  ,   pierwszy     opatrzylem    zdarzenie   komentarzem
zwracajac sie do obu niewiast - no i co ? :) Siostra  sie  smiala
a Zonka   ciagle   jeszcze  niedowierzala .Kiedy zapytalem  juz
po   fakcie  co o tym mysli , odpowiedziala , ze  takim  wlasnie
mnie  urodzila  i ze  to  dla  Niej  bez roznicy czy  jestem  nago
czy w ubraniu .Intuicja mi podpowiadala ,ze tak wlasnie bedzie
ale   nie   bylem   pewien ,  wolalem   nie   ryzykowac  u  Mamy
jakiegos  szoku  czy  oburzenia .No  ale  nic  bardziej  mylnego .
Dodala jeszcze ,ze nie wygladam zle wiec nie  mam  sie czego
wstydzic .
Ciesze sie bo moja Rodzicielka byla jedyna z  najblizszych  mi
osob  ktora nie wiedziala o moim nudystycznym  usposobieniu .

czwartek, 29 czerwca 2017

na rybach

skorzystalem  z  zaproszenia   zaprzyjaznionego   sasiada ,   dla
ktorego   od    dawna   moje  upodobanie   w  nudyzmie   nie  jest
tajemnica   by  razem   wybrac sie   na    ryby .  Jest   pasjonatem
wedkarstwa  i  zna   mostwo   miejsc   ktorymi rowniez i naturysta
nie   pogardzi .
I  rzeczywiscie ,  wspanale  miejsce.  Bylo  paru innych wedkarzy
ale   stanowisko  ktore  zajelismy   bylo    osloniete    krzakami    i
niewidoczne   tak   ze  bez   obaw  o ewentualne reakcje na moja
nagosc moglem zdjac ubranie na ponad trzy godziny wedkowania .
Co   prawda    niczego   nie    udalo sie   nam zlowic   ale  cisza  i
spokoj   wart   jest   spedzonego  tam   czasu :)


niedziela, 18 czerwca 2017

dla co niektorych

taki  maly  nudystyczny  harhcore .Podczas jednej z ostatnich wycieczek
dotarlem w poblize takiego miejsca ,ruchliwej drogi  ekspresowej .Zwykle
tego nie robie gdyz wole odosobnione lesne dukty.Ale ze byl do przejscia
niewielki  kawalek  trawiastej  drozki  tuz  obok autostrady i  poodowany
ciekawoscia reakcji  przejezdzajacych  postanowilem  niczego  na siebie
nie zakladac.I musze przyznac,poza paroma klaksonami nie zauwazylem
by ludzie byli  szczegolnie zaskoszeni czy w ogole zainteresowani nagim ,
prowadzacym swoj rower .


czwartek, 15 czerwca 2017

nago na rowerze - cos wspanialego

mysle ,ze niewielu jest w stanie chociazby sprobowac jak  to  jest
wsiasc   nago   na   rower  i  po   prostu  ruszyc przed   siebie  nie
zastanawiajac  sie  czy  ktos   nadjedzie   z    przeciwka   czy   nie .
Rozumiem ,   ze   dla   wielu   to nie   jest  takie proste . Ale  warto
sprobowac by to chociaz raz w zyciu  poczuc.Dzisiejsza wyprawa
byla   fantastyczna ,  zrobilem  sobie   taka  dluzsza   trase ok  35
kilometrow  ,   skladjaca    sie    z     kilku     krotrzych     odcinkow ,
dwadziescia     pare     stopni  ,    lekki     cieply   wiaterek ,   nago...
po prostu  fantastyycznie :))


sobota, 3 czerwca 2017

w pierwszy z czerwcowych

dlugich weekendow wybralismy sie po raz  pierwszy w  tym  roku
na   nasz   ulubiony   kamping   naturystyczny .Jednak  inaczej   niz
w  poprzednich   latach   bo w  koncu  zarzucilismy  namiotowanie
na  rzecz   przyczepy kampingowej , ktora okazyjnie  odkupilismy.
Jakiez   bylo  zdziwienie szefa stowarzyszenia gdy  po  otworzeniu
bramy   wjazdowej   zobaczyl    nas   w  samochodzie  ciagnacym
przyczepe . Akurat  teraz , kiedy  pogoda jest taka sobie , nie ma
ona juz takiego znaczenie jak wszesniej , kiedy bywalo musielismy
pakowac sie wczesniej niz planowalismy z powodu nadciagajacej
burzy.